2.14.2016

Calling Bullshit, czyli ewolucyjne podstawy jojczenia na wszystko

Wesołych Walentynek!

(Jak byście się nie zorientowali, uwielbiam to mroczne książątko ciemności)

Żeby nie było za miło, kontynuujemy obrzydzanie połowy ludzkości, dzięki serii Calling Bullshit. Serio, niech ktoś podrzuci dyrdymały pisane przez kobiety, bo nie wierzę, że takich nie ma. W każdym razie - zaczynamy z grubej rury:

Chcemy kobiecych Kobiet!
Do większości ludzi w pewnym momencie dochodzi pewien smutny fakt: tak 99,9999% świata ma absolutnie gdzieś, co chcemy. Wynika to z prostego faktu, że inni nie istnieją po to, aby spełniać nasze zachcianki. Na szczęście, jeśli chodzi o dobór potencjalnego partnera lub partnerki, mamy do dyspozycji circa 3,5 mld ludzi (zakładając, że znajdujemy się w większości, którą pociąga jedna płeć), większość z nas umie więc znaleźć drugą połówkę bez ciamkania na blogasku, jaki to świat jest zły.

Oczywiście, nie dotyczy to męskich blogerów lajfstajlowych. Oni zazwyczaj marudzą jak przekupki na targu.

Dzisiejszy tekst jest pewnego rodzaju manifestacją tego co się dzieje w dzisiejszym świecie.
Niewątpliwie. Kiedyś to faceci na wojnę szli, zamiast ciamkać na blogasiach, paczcie państwo. Czy marudzenie na blogasiach jest w ogóle męskie? 

Kobiety narzekają, że „na rynku” został tylko towar gorszego sortu. Co jest temu winne?
Stawiam na Tuska.

Kobiety stały się bardziej męskie niż powinny. Proces ewolucyjny się zaburza!
 Tusk, proces ewolucyjny, jeden pies.

Pogadajmy o ewolucji.
Po pierwsze: procesy ewolucyjne NIE ZAWSZE są naszym sprzymierzeńcem. Na przykład ewolucja, dając nam imperatyw "rozmnażajcie się na cholerę" nie przewidziała, że w pewnym momencie całą planetę może trafić szlag, ponieważ będzie nas po prostu za dużo. Ma to pewien związek z tym, że ewolucja w ogóle nie przewiduje - ona działa, albo nie działa. To miliardy lat prób i błędów. 

Ale dobra, zobaczmy, co ma pisak do powiedzenia na temat ewolucji.

Uwielbiam kobiecość. Uwielbiam w pełni tego słowa znaczeniu gdy widzę w Kobiecie wyraźne cechy żeńskie. Zarówno w wyglądzie jak i zachowaniu, ale rzeczywiście coś tu jest kurwa zdrowo nie tak. Pragniemy delikatnych, kobiecych Kobiet ale z własnym zdaniem.


"My pragniemy", czyli kto? Blogerzy lajfstylowi? Uczestnicy ankiety przeprowadzonej na blogasku pisaka? A jeśli mój kolega Ździsiek marzy o dziołsze dwa na dwa, co potrafi sobie świniaka na ramię zarzucić, to co? 
Widzę co się dzieje, bo nawet patrząc na CV młodych ludzi z pokolenia Y to Kobiety wypadają zdecydowanie lepiej, mają lepsze doświadczenie zawodowe, chcą się bardziej rozwijać i przyjmują męskie cechy, a później… mają ogromny ze znalezieniem sobie mężczyzny bardziej męskiego od siebie samej.
Bo męskie cechy widać w CV. Np. penisy. Nie dziwię się, że kobieta, która wrzuca sobie penisa do CV, ma problemy ze znalezieniem partnera (jakiegokolwiek). Mi to by wydawało się podejrzane.

Rada jak zwiększyć szczęście na świecie: nie wrzucaj dickpica do CV.

 Wkurwiają mnie dwa typy Kobiet najbardziej:- Silne, niezależne, zdecydowane które na siłę pokazują jakie to one są samowystarczalne.
- Niepewne siebie, nieśmiałe, bez własnego zdania, dające sobą pomiatać na maxa
Łoborze, to rzeczywiście czas chyba przestawić się na facetów, panie pisak? I które z tych kobiet są zaburzeniem procesu ewolucyjnego? Może wszystkie jak leci?

Rada jak zwiększyć szczęście na świecie: mpregi i eksterminacja kobiet.

Może i mam nowoczesne myślenie na temat relacji, Kobiet itp
A może i nie.

 Niech Kobiety dadzą mężczyznom być mężczyznami!
A ktoś wam zabrania? Frajerzduperfemenkorpsy chodzą po domach i każą mężczyznom zakładać rajstopy, oglądać My Little Pony i zakładać blogaski do marudzenia, bo jak nie, to kulka w łeb?

Tak! Lubimy gdy Kobieta jest ubrana bardzo kobieco, seksownie. 
 Czyt. lubię ja i moja kumpela Renia Rączkowska.

 Denerwują mnie głosy dotyczące tego, że to traktowanie kobiet jako obiektów seksualnych – i bardzo dobrze! Tak było jest i ma być.
Kolejna sprawa, której zwykle uczą się ludzie mający więcej niż dziesięć lat: większość ludzi ma w dupie, co sądzisz o ich wyglądzie. Ja, niezależnie od tego, czy ubieram seksowną sukienkę, czy dres, czy maluję oczy, czy golę nogi - mam absolutnie, głęboko gdzieś, co sobie różne pisaki blogasków o mnie pomyślą. A to dlatego, że marudzący gostek, jojczący o zaburzonym procesie ewolucyjnym objawiającym się niedopasowanymi spodniami na damskich pośladkach jest dla mnie żenujący i absolutnie NIE JEST potencjalnym partnerem seksualnym. Ba, nie jest nawet obiektem seksualnym, bo takim może być dla mnie Hugh Jackman, a nie jojczące pisaki. 

 Lubimy kiedy zakładacie seksowne, dopasowane sukienki, spódnice. W spodniach też jest fajne, ale takie które mogłaby założyć tylko Kobieta! Lubimy kiedy macie długie włosy, pomalowane paznokcie, pomalowane usta. Lubimy kolor czerwony na ustach, na paznokciach bo jest bardzo symboliczny. Namiętny. Możecie mieć włosy proste, kręcone byle były Kobiece! Nie cierpimy gdy chodzicie w rozciągniętych swetrach, gdy ukrywacie swoją kobiecość. 


Podobasz nam się taka jaka jesteś, bo jesteś od nas INNA! 
Chyba że nie wyglądasz, jak pisak chciał. Wtedy nie.

Facet to facet i facet utrzymuje dom. Tak było od dawien dawna i ma być. Mężczyzna był tym, który odpowiada za finanse domowe. Pokazuje już to na pierwszej randce gdy chce zapłacić za kolacje czy postawić drinki. Daj sobie siana z tą swoją niezależnością, że sama za siebie płacisz.
Powtórzę jeszcze raz: fakt, co akurat lubi pisak, obchodziłoby mnie tylko, jeśli bym chciała się z pisakiem umówić. Nie mam pojęcia, czemu pisak używa liczby mnogiej, w każdym razie - jeśli zapragnę, to mogę pójść na randkę i zapłacić nie tylko za siebie, ale i za randkowicza... i co mi pisak zrobi? Przyjdzie z transparentem ZABURZASZ EWOLUCJĘ PŁACENIEM ZA SOJLATTE i będzie protestował przed kawiarnią?
Po co podkreślać tak bardzo jaka Ty jesteś niezależna i chwalisz się, że zarabiasz i masz pracę? On też.
A po cholerę pisak płaci za kogoś? Czyżby chciał się pochwalić, że ma pracę i zarabia?
Przecież on Cię nie chce kupić a jedynie postępować według pewnych przyjętych standardów.
To pewnie znowu ta ewolucja. Na sawannie samce, które oddawały samicy dwa banany, zamiast jednego, miały większą szansę na numerek. Czy coś w tym stylu.  

Z jednej strony facet, który mówi: „To co? Płacimy na pół?” już od pierwszych spotkań – nie rokuje dla Ciebie raczej. 

Zaraz, zaraz... Według logiki pisaka:
- facet płaci: kobieta go nie chce
- facet nie płaci: kobieta też go nie chce

...jakim cudem ludzkość się w ogóle rozmnaża?

Rada dla świata: kobiety niech płacą za facetów, to jedyne wyjście.

Nigdy mi się to nie zdarzyło a jedynie silne upieranie się na to aby Kobieta zapłaciła lub po połowie. To jest nienormalne! Jeżeli facet ma zarabia sporo więcej od Ciebie i chce Cię np. na wekeend zabrać na wycieczkę to niech to kurwa robi! Nie czuj się skrępowana, nie czuj się jak ekskluzywna dziwka której czas jest KUPOWANY. Tak właśnie usłyszałem chyba ze dwa razy… „Mnie nie stać, więc nie mogę z Tobą lecieć bo będę czuła się skrępowana”
A pisak, jak przystało na prawdziwego samca, ma to w dupie i upiera się przy swoim, bo jego musi być na wierzchu. Otóż ciekawa sprawa: zaakceptowanie tego, jakiego rodzaju zalotów partner/partnerka sobie nie życzy, zazwyczaj pomaga w stworzeniu relacji. 

To takie normalne. Dlaczego mamy zmieniać swój lifestyle i nie robić czegoś na co mamy ochotę bo Was nie stać?
Zawsze myślałam, że podryw polega na tym, aby robić to, co sprawia przyjemność osobie podrywanej, ale najwyraźniej do tego trzeba wyjąć nos z dupy (własnej).
Przecież nie wymagamy od Was abyście zarabiały duuużo pieniędzy i dotrzymywały nam w tym kroku!
Pisaku, serio jak patrzę na swoją wypłatę, to nie myślę "o, przyszła kasa za lajki, teraz na bank zarabiam tyle, co pisaki lajfstylowe!". Nie jesteś dla mnie kimś, kto może ode mnie czegokolwiek WYMAGAĆ bądź nie.

Owszem wiele Kobiet zarabia sporo pieniędzy, piastuje stanowiska dyrektorskie, są Prezesami firm, osiągnęły mega sukces zawodowy. Nie oczekujemy tego jednak od Was, bo wiemy jak trudne to jest i jak dużo „jaj” od Kobiety to wymaga. Jak bardzo potrzebuje ona zatracić często swoją kobiecość i „mieć większe jaja niż nie jeden mężczyzna” i bardzo dużo testosteronu w sobie.

Od stanowiska dyrektora przybywa testosteronu. Jest to związane z naturalnym procesem ewolucyjnym związanym z zakładaniem Przedsiębiorstw Handlowo-Usługowych w Afryce milion lat temu przez naszych przodków. 
Nie dla każdej Kobiety samorealizacja się w biznesie jest czymś wymarzonym. 
W przeciwieństwie do facetów, zapewne.
Gdy Twój mężczyzna zna się na czymś lepiej to oddaj mu to pole i nie decyduj za niego. Daj mu zdecydować i nie kłóć się za wszelką cenę, aby tylko podkreślić że masz własne zdanie. To bardzo logiczne, że jest wiele innych płaszczyzn gdzie Ty jesteś górą, a on Ci się nie będzie wpierdalał w podjęcie decyzji. Po prostu pamiętaj – JESTEŚ KOBIETĄ a ON MĘŻCZYZNĄ. Oddaj mu jego pole…nawet jeżeli wiesz doskonale, że on się myli.

Ej, mam dziwne wrażenie, że właśnie przeczytałam przepis na wyhodowanie zapatrzonych w siebie pisaczków XD Nie, jak facet się myli, nie będę udawała, że nie, bo jego delikatna menzka dóma ucierpi. Chciałbyś, pisaczku, chciałbyś. 

No właśnie… To nie jest tak różowe wszystko. Tak samo jak facet nie może mieć mózgu w 100% męskiego bo większość takich ląduje w więzieniu tak samo 100% Kobieta jest trudna we współpracy. Sterowana przez emocje, nad którym nie panuje i przypierdala o wszystko. 

Na przykład o to, jak powinny chodzić ubrane kobiety, jak powinny się zachowywać, czy powinny płacić czy nie, gdzie powinny pracować... eee.... 

Nienawidzimy kobiecego niezdecydowania ze wszystkim, chociaż to logiczne, że Kobieta będzie czasem niezdecydowana ale od tego ma mieć faceta, który ma podejmować we wszystkim decyzje wtedy kiedy widzi niemoc Kobiety.

Tak, już widzę, jak pisaczek, według którego kobieta ma być niezależna, ale nie, pracować, ale nie zarabiać za wiele, a jak zarabiać, to nie w biznesie, a tak w ogóle, to ewolucyjnie udowodnione, podejmuje jakąś decyzję wymagającą krzty logiki. 

Na koniec pytanie do czytelników: jak bardzo obchodzi Was zdanie pisaka na temat Waszej kobiecości/męskości?

27 komentarzy:

  1. Jakby to powiedzieć... niewiele?

    OdpowiedzUsuń
  2. W kwestii końcowego pytania: wcale. Chociaż mam wrażenie, że kopiesz kotka, bo to jest poziom dziecka z gimnazjum.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje małe, kobiece czółko aż boli od facepalmów... yy... czy nie jest ono za bardzo kobiece?
    Cóż, kobiety dostosowują się mężczyzn. Wybacz, pisaku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Po przeczytaniu tekstu pismaka zastanawiam się nad tym czy jestem jeszcze kobietą czy facetem? Mam krótkie włosy, nosze spodnie, ale mało zarabiam i nie potrafię się zdecydować czy jestem babą czy facetem. :( Myślę że postawię na babę i strzelę focha. A tak serio to uwielbiam czytać takie smutne wypociny samotnych ludzi którzy nie mogą sobie znaleźć partnera bo to ze wszystkimi innymi jest coś nie tak, a nie zastanowią się ani na moment nad sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pewna, że ten człowiek nosi fedorę i smęci, że te głupie zdziry umawiają się tylko z jego kolegami, a on jest przecież taki dobry i mily.

    OdpowiedzUsuń
  6. Biorąc pod uwagę fakt, że mojemu mężowi podobam się w dżinsach i za dużej kraciastej koszuli, to chyba też niewiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój mąż nie jest mężczyzną, tylko kobietą. Zaraziłaś go estrogenem. Będę się za niego modlić.

      Usuń
  7. Kurde pismak mnie przekonał, od dzisiaj ubieram sie tylko w obcisłe sukienki ledwo zakrywające poślady i szpile większe od mojej głowy, nawet w zimę, a w towarzystwie takiego samca alfa jakim jest pismak nie będę musiała nawet decydować czy iść do toalety teraz czy za chwilę, ON, MENSZCZYZNA, zdecyduje za mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Pocieszam się, że z takim podejściem to on ma małe szanse na przekazanie genów dalej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma, ma. Sporo dziewczyn radośnie przytakuje takim jak on, żeby potem z psiapsiółami smęcić, że ogranicza, nie pozwala, nie słucha. Taka tam znajoma nie potrafiła mi powiedzieć czym dokładnie w pracy zajmuje się jej mąż (staż dwa lata). Jego zaangażowanie oceniam podobnie. Są ludzie, którzy po partnerze nie oczekują rozmowy, wsparcia czy jakiegokolwiek porozumienia w związku. To są metaforycznie rzecz ujmując wąsy wiszące na krześle obok ciebie podczas imprez rodzinnych. Jestem pewna, że złowi jakąś dziewczynę, której nie będzie przeszkadzało co on myśli, bo będzie to miała w odwłoku. Jest mąż? Pracuje? Nie zdradza? Super, przyjemności załatwię sobie we własnym zakresie. To jest taki poziom uczuciowości, który z trudem pojmuję, ale jeśli obie strony są zadowolone, jeśli nikt tutaj nie jest oszukiwany- to czemu nie? Bylebym ja na takiego nie trafiła D:

      Usuń
  9. Ktoś tu się w samca alfa zabawia... nie może znaleźć dziewczyny i zwala winę za to na wszystkie kobiety całego wszechświata. Ach, jakie to dojrzałe :,)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieję, że pan bloger skonstruuje jakiś radar, którym będzie mógł mierzyć kobiecość kobiet mijanych na ulicy. Dzięki niemu być może przestanie wysrywać swoje beznadziejne opinie (rzekomo opinie całej męskiej społeczności świata). Nie ma to jak ból serca prafdzifego maczo.

    OdpowiedzUsuń
  11. bosz... aż brak słów na ten (trafnie przez Q nazwany) bullshit ;______;

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie pamiętam już jakie to były strony, ale kobiety tęskniące za przeszłością ciągle się zdarzają. Są takie co chętnie urodziłyby się i tysiąc lat temu, bo wtedy to mężczyźni byli dobrzy, a teraz to nawet "rurkowiec" ma prawo wyjść na ulicę i razić delikatne kobiece oczy. Kobiety atakują inne kobiety żeby pokazać swoją wyższość, żeby pokazać, że ich wybory są lepsze, ale nie mają też problemu z tym żeby atakować mężczyzn ubierających się ich zdaniem niewłaściwie. Ta walka z rurkami, oraz z innymi zbyt obcisłymi spodniami noszonymi przez mężczyzn już mnie powoli nudzi. Często bywa przesiąknięta homofobią, bo padają też stwierdzenia, że ktoś wygląda jak gej i że to jest złe. To porównanie nie jest rzucane bez złych intencji, tylko jest po to żeby z człowieka zakpić i go obrazić. Nawet u ciebie na facebooku w odpowiedzi na ten tekst już kpi się z rurek. Do zdjęcia wcale nie jakiegoś mega obleśnego młodzieńca mamy komentarz taki "Zakładam, że Pisak wygląda tak (źródło: randomowe zdjęcie z internetu) - w tym wypadku trudno mu się dziwić, że nie może znaleźć kobiety MNIEJ MĘSKIEJ od niego...".

    Jak zdarza mi się czasem nie być pewną co do płci niektórych osób, to tutaj jeden rzut oka mi wystarczył żeby stwierdzić, że na zdjęciu jest mężczyzna, a nie kobieta. Czy naprawdę mężczyzna musi koniecznie wybierać, to co jest bardzo męskie i to co nie jest gejowskie? Przecież to też jest jedynie przesiąknięte pragnieniami, by inni zachowywali się tak jak ktoś sobie wymarzy.

    Pod tym zdjęciem na innej stronie była taka dyskusja:
    "Prawdziwy facet ma odciski na rekach ,a nie rurki na dupie"
    "Przecież na tych zdjęciach są pederaści!"
    "Kiedyś to mężczyzna był mężczyzną .....a teraz większość takich zniewieściałych ...trudno sobie wyobrażić takiego np w wojsku w mundurze
    DRAMAT....."
    "Niestety dowiedziałem się właśnie jednej ważnej rzeczy o sobie: jestem homofobem ! Skąd to wiem? Patrząc na te zdjęcia zbiera mnie na torsje ! To muszą być pieprzone pedały ! Niedawno moda na spodnie z obniżonym krokiem, w których właściciel tychże wyglądał jakby nawalił w pory ! Co za ohyda ! Oprócz podążania za trendami mody należy posiadać jeszcze własny gust i wyczucie piękna. To ostatnie najczęściej wynosi się z domu rodzinnego.
    Pozdrawiam myślących"
    "zacytuje mojego męża "w życiu nie wciągnąłbym na siebie takiego kondoma bo mam jeszcze coś miedzy nogami w odróżnieniu od tych zniewieściałych chłopczyków""

    Terlikowskiej ostatnio zdarzyło się coś podobnego. Ma już męża i nie szuka następnego, ale potępia ubieranie się niczym książę. Niby to jakaś nowa moda. Nazywa to zjawisko księcioseksualnością. Terlikowska na podstawie samego stroju potrafi wywnioskować, że mężczyzna płacze po zabiciu komara. Oczywiście "obeznana" jest też w tym jakie sny mają homoseksualiści.

    "Teraz przerabiają mężczyzn na modeli niczym ze snów homoseksualistów. Bo czy taki książę jest w stanie naprawdę zainteresować sobą kobietę? Patrząc na zdjęcia z ostatniego paryskiego Tygodnia Mody, prędzej zainteresują sobą innego księcia. Albo czy kobieta będzie chciała tracić czas na spotkania z wymuskanym księciuniem?"
    "Na stronie internetowej jednego z magazynu dla panów, panowie, którym styl księcioseksulany nie przypadł do gustu, zaapelowali: „Panowie, nie idzie za tymi trendami! Facet musi pozostać facetem - testosteron musi wam buchać uszami!”. I trudno się z tym apelem nie zgodzić. Facet musi być facetem, a nie wymuskanym księciuniem roniącym łzy nad każdą zdeptaną mrówką czy trzaśniętym gazetą komarem."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam napisać ironią, ale coś mi nie wyszło. Napiszę tylko - fajnie, ze ocenia się całokształt człowieka tylko po tym, co ma na sobie. I chyba znów nie jestem kobietą, bo wolę takiego księciunia od spoconego "lajfstajlowego" drwala z niechlujnym kucykiem i potarganą koszulą.

      Usuń
  13. W psychologicznym teście na płeć mózgu, który wypełnialiśmy kiedyś na zajęciach, wyszło mi, ze mam 80% męskiego mózgu. Ups, coś za dużo tu testosteronu! ;D
    A tak na poważnie, facet musi mieć straszne kompleksy, ze pisze coś takiego i to w imieniu wszystkich heteroseksualnych mężczyzn na tym globie....
    Zalecam terapię, panie pisak xd

    Q, jeśli chcesz coś pisanego przez kobiety, to co powiesz na przebrnięcie przez jakieś gówienka od pani Terlikowskiej?

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja bym chciał tylko prosić o niedissowanie takich pisaków czy innych Terlikowskich bo to trochę jak kopanie inwalidy :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie raz drwiono z Terlikowskich i może niewiele zostało do dopowiedzenia. Ale Terlikowscy cały czas mają się ciągle całkiem dobrze. Nie raz sami kopali słabszych. Zarabiają na swoich chorych poglądach.

      Usuń
  15. Nieee,tylko nie Terlikowska,pliiiisss! Następny zakompleksiony, przez współczesność wykastrowany bidulek.
    Zła wiadomość: prawdziwemu mężczyźnie silna partnerka nie przeszkadza...

    Chomik

    OdpowiedzUsuń
  16. Krystyna Pawłowicz miała sporo "złotych myśli", ale lepiej za nią się nie brać, bo wielu już na niej poległo. Ciężko wyśmiać jej hipokryzję nie uderzając w inne kobiety.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakie zdanie ma pisak na temat mojej męskości?
    pfff...
    a co mnie ono? ważne że ja wiem kim jestem i wiem kim jest pisak :D
    padabum-Tszzzzz :)

    G.Wilk

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja chcę być kobietą. Taką kobiecą kobietą. Chcę być rozpieszczana i umieć nosić szpilki. Problem jest tylko taki, że do tej pory w swoim życiu to ja zarabiałam na mojego partnera, bo on akurat nie mógł znaleźć pracy, oj biedny (szukał, grając w WOWa). Jeśli przyjąć punkt widzenia Pisaka to "degradacja ewolucyjna" jest w obu przypadkach. Nie życzę sobie, by ktoś mnie, jako kobietę, obwiniał za to, że "faceci nie są męscy". Jako dziewczynka kilkuletnia chciałam być księżniczką. Ale skoro wokół dupy, nie książęta, sama musiałam zostać swoim księciem. Na zamek sama se zarobiłam, na konia jeszcze zbieram.
    Więcej żadnych darmozjadów utrzymywać nie będę.
    Nie chcę umniejszać żadnej płci. Chcę tylko powiedzieć, że każdy dostosowuje się do tego, jakich książąt i księżniczki spotkał w swoim życiu. A stawianie warunków połowie ludzkości, że nie dostosowują się do naszych wyobrażeń jest zwyczajnie nie fair.
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja pierdolę, aż mózg mi się skurczył od czytania takiej ilości gówna.
    Oby koleś od tych wypocin nigdy nie znalazł kobiety, bo z takimi poglądami nie zasługuje ani na "prawdziwą" ani na nieprawdziwą.
    W ogóle wkurwiają mnie niemiłosiernie określenia "prawdziwa kobieta/prawdziwy facet". Jakim prawem obcy typ będzie mi mówił jak mam się zachowywać i jak wyglądać? Kobiety wywalczyły sobie prawo do podejmowania za siebie decyzji chyba z jakiś powodów, prawda? Mam dosyć aroganckich dupków uważających się za chuj wie co, tylko dla tego że mają parówę między nogami.

    OdpowiedzUsuń
  20. Q, litero przezacna! Jeżeli szukasz kobiety wypisującej podobne móndrości o całym świecie i wypowiadającej się za cały świat, poczytaj proszę teksty lifestylowe tej ałtoreczki: http://www.olfaktoria.pl/
    Tylko ostrożnie, bo robią krzywdę w mózg a sama blogerina trzyma w szafie prawnika i spuszcza go ze smyczy tylko po to, żeby od czasu do czasu pożywił się mięsem nieudolnych życiowo hejterów z netu. Ale całość jest wybitnie kwikaśna. Szczególnie polecam osobom z niskim ciśnieniem.

    OdpowiedzUsuń
  21. Biedny, malusi króliczek. Jak on się musi czuć przerażony i zagrożony w tych okrutnych czasach, kiedy kobiety chodzą do pracy, czasem lubią o niej pogadać, są skłonne postawić komuś kawę i jeszcze, o zgrozo, noszą spodnie a szpilek nie. I do tego nie przejmują się ewolucją.

    OdpowiedzUsuń
  22. Q, Ty świnio, ja miałam na sobie czystą bluzkę jak to czytałam! I piłam bardzo dobrą, zieloną herbatkę. A przez wizję zakładania przez Homo Erectus P.H.U Ugnnhu aby przekazać swoje geny dalej oplułam nie tylko siebie, to jeszcze kota.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ej lol proste, że koleś wygląda jak pół dupy zza krzaka stąd laski rzucają mu wymówki - "nie będę się czuła komfortowo jak za mnie zapłacisz" - haha - tłumacz "wara pasztecie." No okay, może tylko ja tak myślę ;)

    OdpowiedzUsuń