12.10.2015

1000 dni wojny (wyzwanie literackie) - część pierwsza

14 komentarzy:
Hej Wam!

Dawno nie wstawiałam na blogaska żadnych tekstów literackich mojego autorstwa. Postanawiam więc to nadrobić i rzucić co nieco. Aby ćwiczyć regularne pisanie (taaa), postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu literackim - 30 tematów, 30 dni. Tematy typowo fluffowe, idealne do wszelkiej maści yaoiców i podobnych.

Postacie własne. Może wreszcie się zbiorę i napiszę o nich powieść. Ostrzeżenia: som seksy, ale raczej takie na 16+ niż 18+. 

Niebetowane. Przepraszam za niedociągnięcia, pisanie codziennie jest złe.

12.08.2015

Calling Bullshit: Misja na Urana, czyli wszystkie laski są takie same

24 komentarze:
Wow, druga notka w tym tygodniu. Przyznajcie, że tęskniliście.

Tym razem będzie, standardowo, o kobietach. Nie przedłużając, oddajmy głos znawcy tematu:

Wiesz dlaczego nie mam sił by walczyć o kobiety? Bo wiem, że to się nie opłaca.
Antynatalizm jest w modzie, sprawy związane z seksem można załatwić za pomocą własnej prawicy, a rozrywkę troszczą się śmieszne filmy z kotami. W sumie nie tylko nie opłaca się wiązać z kimkolwiek, ale też wychodzić z domu, ale mam dziwne wrażenie, że pan nie o tym...

12.07.2015

Piwniczna recenzja: Exitus Letalis: tom I, Kattlett

25 komentarzy:
Za jakie grzechy…
Mniej więcej co miesiąc ktoś pisze do mnie z prośbą w stylu: “Q, weź zrecenzuj Exitus Letalis, to złe jest”. A ja na to: “W życiu o tym nie słyszałam”. I mija kolejny miesiąc i znowu: “Q, Exitus Letalis…”, więc w końcu powiedziałam: “Lol, dobra”.
Znaczy, nie do końca tak było, ale rozumiecie tok myślenia.
Zacznijmy więc od początku.