7.13.2015

Calling bullshit: Czemu nikt Cię nie chce

Hej, zgadnijcie, co dzwoni :)


W dzisiejszym odcinku dowiemy się, czemu nie nikt nas nie chce. Tj. kobiety się dowiedzą, czemu pan Grzesio ich nie chce. Wierzcie mi, pod koniec notki ta myśl będzie dla Was bardzo pocieszająca.

Zacznijmy więc od tytułu.


MĘSKIM OKIEM: Brutalne (i prawdziwe) powody, dlaczego nikt Cię nie chce

 Tu musimy jednak od razu się zatrzymać, aby wysłuchać moich, literowych wynurzeń na ten temat. Ustalmy sobie jeden fakt: praktycznie nie zdarza się coś takiego, aby nikt nas (w sumie dla dowolnego sensownego "nas") nie chciał. Jakieś kilka lat temu popularne były blogi o formule typu "autor/autorka wchodzi na dowolny czat/portal randkowy, wybiera neutralny, zwykle żeński, nick i czeka. Do autora/autorki w ciągu dwudziestu minut pisze tona desperatów, którym nick odpowiedniej płci wystarczy, aby zaproponować seks, związek, a nawet ślub." Umówmy się więc - skoro istnieją ludzie skłonni do wyrywania kogoś, o kim wiedzą jedynie, że podpisuje się "ola21", bardzo, bardzo mało prawdopodobne, aby zupełnie NIKT nas nie chciał. Co więcej, krótka obserwacja strasznego miejsca zwanego Outernetem, Meatspacem itp. uczy nas, że praktycznie każdy może sobie kogoś znaleźć. Rodziny zakładają ludzie upośledzeni i z naprawdę poważnymi problemami psychicznymi, sparaliżowani od szyi w dół, oszpeceni i nawet niektórzy wyborcy Korwina. 
Kwestia tego, że dla większości "seba21_27cm" nie jest zbyt sensownym kandydatem do... no, w sumie czegokolwiek.

Ale idźmy dalej.

Jesteś młoda, atrakcyjna, zadbana i wygadana, a pomimo to pozostajesz singielką. Nie masz garba na plecach, potrafisz się wysłowić, nie boisz się ludzi, a i tak wciąż jesteś samotna. Po wielu latach niepowodzeń dochodzisz do wniosku, że najwyraźniej nie jesteś nic warta.
Ile znacie "atrakcyjnych, wygadanych i zadbanych kobiet", które od lat szukają kogoś do związku i nikt, absolutnie nikt ich nie chce?

Popadasz w coraz większe kompleksy, dostrzegasz problemy tam, gdzie ich nie ma i powoli godzisz się z tym, że miejsce faceta zajmie w Twoim życiu kot. Albo cała gromada mruczków.
Długo się zastanawiałam, o co chodzi z tymi kotami starych panien. W końcu mnie olśniło


Spróbujmy zastanowić się nad tym, co z Tobą nie tak. Zróbmy to bez ogródek i znieczulenia. Prawda zazwyczaj jest brutalna, ale właśnie w ten sposób myślą kandydaci na Twojego potencjalnego partnera...
 Nie mogę się doczekać, yay! <3


Z TWOIMI RODZICAMI JEST COŚ NIE TAK


(ten akapit jednak pomijam, ponieważ, okej, można uznać, że upierdliwi rodzice mogą potencjalną drugą połówkę wykurzyć)

JESTEŚ ZBYT IDEALNA
Potrafisz się wypowiedzieć, masz klasę, wiele sukcesów na swoim koncie, pracujesz, zarabiasz, znajdujesz czas na własne pasje, a do tego fajnie wyglądasz i nie odstraszasz charakterem. Ideał, jak się patrzy. Problem w tym, że my wcale nie jesteśmy kimś takim zainteresowani (przynajmniej większość z nas).
 Powiem szczerze, że tu mnie pan Grzegorz zagiął. Ładna, zgrabna, funpag na milion lajków na fejsie, warrior max level w WoWie z epickimi itemami do tankowania na raidach, ogólnie ideał, a Grzegorz się wzdryga ze wstrętem. Czemuż to?

Marzymy o kobiecie, która byłaby na podobnym poziomie, co my. Jeśli przerastasz nas o głowę, jeśli chodzi o umiejętności, inteligencję i możliwości – tym samym od siebie odstraszasz.
Aaa... kompleksy w dupkę kopią?

Mężczyzna nie szuka partnerki, którą mógłby podziwiać, niczym obraz. Zależy mu na towarzystwie postaci z krwi i kości, która nie jest we wszystkim prymuską i przed którą nie trzeba się wstydzić własnych wad.

Prymuska nie jest z krwi i kości? Pewnie to robot zaprojektowany przez braci Reptilian. Anyway, jeśli ktoś wstydzi się własnych wad do tego stopnia, że odrzuca związek z posiadaczką wyczepistego tanka idealną kobietą, to raczej powinien udać się do psychologa.

Mamy wystarczająco dużo kompleksów, by pakować się w relację, która je jeszcze bardziej uwidoczni.
W sumie chyba już wiem, czemu kolejki do psychologów są takie długie.

MASZ ZBYT DUŻY „PRZEBIEG”
W sensie: odpadają cyklistki i kierowczynie rajdowe?

Facet jest ostatnią osobą, która powinna Cię pouczać na temat wstrzemięźliwości, ale życie jest pełne paradoksów.
A także ludzi siedzących nosem w genitaliach obcych osób. Metaforycznie, rzecz jasna.

Mówiąc zupełnie szczerze – nasze własne doświadczenia (nawet jeśli są bardzo bogate) nie są dla nas balastem. Twoja historia może być takim obciążeniem. Dlaczego? Bo od kobiety oczekuje się jednak czegoś innego, niż zaliczania kolejnych „baz”. Dobrze, jeśli byłaś wcześniej w jakimś związku, ale było tego za dużo – przegrałaś. Przynajmniej w naszych oczach.
Czyt. księży, frondziaków, seby21_27cm oraz pana Grzegorza. Z jakichś powodów nie jestem specjalnie smutna.

Doskonale zdajemy sobie sprawę, że życie toczy się w nieprzewidywalny sposób. To jednak nie powód, by wiązać się z kobietą, która pozostawała w intymnych relacjach z całym pułkiem wojska.
Kiedyś, gdy byłam na stacji benzynowej i bardzo chciałam do toalety, okazało się, przyjechali tam akurat żołnierze, a kibelek był JEDEN. Może pan Grzegorz boi się masowych odwiedzin byłych w czasie rozwolnienia?

Nie dlatego, że to świadczy o jej braku szacunku do samej siebie.

Pan Grzegorz chyba uważa, że seks z facetami świadczy o braku szacunku wobec siebie. W sumie, jak czytam o jego obrazie własnej płci, to wcale się nie dziwię.

Zwyczajnie boimy się porównań!

Zmieniam zdanie - jednak dziwię się, że kolejki do psychologów są takie krótkie.

Ktoś tak doświadczony może się nie zadowolić byle czym, a my zazwyczaj we własne umiejętności wątpimy.

Cóż, powiedziałabym, że wszystko można wyćwiczyć, ale widząc listę zastrzeżeń co do potencjalnych partnerek pana Grzegorza chyba rozumiem, z czym problem.

JESTEŚ MATKĄ

I dlatego nigdy, przenigdy żadna kobieta z dzieckiem nie wyszła ponownie za mąż i... yyy... co?

Statystyczny facet ma problem z pokochaniem i zrozumieniem jednej osoby (Ciebie), a co dopiero mówić o całym pakiecie (Ty+dziecko/dzieci).
O kurcze blade, połowa ludzkości to pozbawieni empatii Ludzie, Którzy Nie Potrafią Kochać. A Gaba miała problem z jednym Pyziakiem...

Że niby bywamy doskonałymi ojcami i świetnie zajmujemy się maluchami? Tak, ale pod warunkiem, że są nasze własne.

Dobrzy ojczymowie w świecie pana Grzegorza nie istnieją najwyraźniej.

MASZ OPINIĘ CNOTKI

Tym to nigdy nie dogodzisz. Niedługo zacznę się zastanawiać, czemu terminy do psychologów nie są zaklepywane na przyszłą dekadę.

Było już kilka słów o rozwiązłości i zbyt dużym doświadczeniu w relacjach damsko-męskich, więc teraz czas na sytuację zgoła inną. Tak samo przechlapane mają panie, które nie zaznały jeszcze prawdziwego życia i stwarzają wrażenie, że wcale ich to nie interesuje.

Naprawdę, teraz już jestem pewna, że panu Grzegorzowi zdarzyło się zaruchać raz. Po wytrzeźwieniu partnerka okazała się mieć na imię Zdzisław.

Flirt, zdobywanie i podchody są fajne, ale mają swoje granice. Cenimy kobiety bardziej zdecydowane i bezpośrednie. Takie, które wiedzą, na czym polega związek i nie będą się specjalnie opierały, jeśli znajomość ta wkroczy w decydującą, intymną fazę.

Ale przecież było, że takie się nie szanują.

SAMA TEGO NIE CHCESZ

Nie no, dlaczego ktokolwiek miałby nie chcieć takiego pana Grzegorza?

Faceci omijają Cię szerokim łukiem, bo są beznadziejni, a nie dlatego, że sama czymś zawiniłaś. Wciąż szukasz powodów swojej samotności i za każdym razem dochodzisz do wniosku, że winni jesteśmy my, a nie Ty. Droga wolna – masz do tego pełne prawo, ale muszę Ci coś powiedzieć... Najwyraźniej jest Ci z tym dobrze.

No, dla mnie fakt, że autor tego artykułu najprawdopodobniej nigdy nie będzie do mnie zarywał, ewidentnie jest jakąś pociechą w życiu.

Cenisz wolność, a jeszcze bardziej kręci Cię użalanie się nad sobą. Chcesz związku, ale pod warunkiem, że kończy się na marzeniach.
A przecież na świecie jest tylu pięknych mężczyzn. Po dziesięciu latach terapii psychologicznej może nawet któryś z nich przestanie mieć kompleks małego fiutka.

Na tym kończymy dzisiejsze calling bullshit. Wniosek wynikający z notki: najlepiej być lesbijką, albo posiadaczką dziesięciu kotów. 

*

Notka o Grze o Tron się kończy. Notkę o Mr Robot zaczęłam...

(jestem ze złego korpo i pożrę ci duszę)

...i skończę, jak tylko opanuje pokłady wewnętrznego fangirlizmu. W następnej notce o Hannibalu chyba obskoczymy trzy odcinki na raz, bo na razie nie ma po co się rozdrabniać. Notka o Age of Ultron umarła, a reckę skończę, jak odzyskam swoją Antologię Komiksów Yaoi. Tradycyjnie też, zapraszam na swojego fejsbusia.

23 komentarze:

  1. O boru, stężenie bullshitu zabijające. D: Ogółem to nie jestem w stanie uwierzyć, że to prawdziwy artykuł, no wtf. Chłopa nie mam, nie zanosi się na to, a po tym czymś to mi się jeszcze bardziej odechciało. Poza tym mam wrażenie, że człowiek, który to pisał dostał mocno w dupę nie raz i nie dwa i wylewa swoje żale w internetach. Z dwojga złego wolę mini zoo w domu składające się z chomików, piesów i kocurrów. : "D

    OdpowiedzUsuń
  2. WTF O.O <-- To mój komentarz. Nie mam więcej do powiedzenia na temat tego steku bzdur.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Mam nadzieję, że gość jest jedyny i niepowtarzalny, bo cała reszta jemu podobnych wyginęła w wyniku doboru ewolucyjnego.

      Usuń
  3. W sumie to ta pan Grzegorz napisał bardzo dobrą i trafną notkę o tym, czemu kobiety wolą być same niż wiązać się z takimi bucami jak on. Minimalnie przeredagować trzeba. ;)

    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo nawet nie, będzie taki większy efekt drugiego dna.

      Usuń
  4. Najgorsze to są komentarze pod artykułem - KOBIET, które przyznają, że gośc ma rację. Lata prania mózgu przez "prasę kobiecą" (pisaną z resztą przez mężczyzn pokroju Grzegorza), dają o sobie znać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rany boskie, co to za idiotyzmy? ! Panie Grzesiu, niedługo kończę studia, zaprosze Pana chętnie na kozetke XD
    Dlaczego kolejny raz artykuł tego typu pisze człowiek, który najwyraźniej nagą kobietę widział tylko w telewizji albo była to jego mama kiedy wszedł jej niechcący do łazienki? W ogóle co on ma z tym ojcostwem? A ojczymowie, małżeństwa z adoptowanymi dziećmi? Halo, oni naprawdę istnieją! Jestem pełna podziwu, że w ogóle znalazłaś coś takiego i z niecierpliwością czekam na post o GoT ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Okej, przeczytałam ten artykuł i musze przyznać, ze było tam kilka uwag, które miały jakiś obiektywny sens... ale większość nie porywa inteligencją. I jak najbardziej pochwalam wyprowadzanie pana z błędu.

    Najbardziej to mnie wkurzyło takie podejście: "Nie uprawiasz seksu, nie żyjesz naprawdę." no i jeszcze stwierdzenie, że są "granice opierania się". Bo jak kobieta nie jest gotowa do intymnego zbliżenia, to trzeba ją poganiać, nie?

    Aha, i chyba wychodzi moje wewnętrzne wredniactwo, bo gif ze smutnym Batmanem pod cytatem o rodzicach sprawił, że się zaśmiałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham, po prostu kocham Jaśnie Oświeconych Panów Blogerów piszących o kobietach. W większości wypadków brzmią jak Pan Grzesiu i kiedy czytam takie rzeczy, mówię to bardzo poważnie, włącza mi się nienawiść do mężczyzn. (... no dobra, doprecyzujmy, białych, hetero, pełnosprawnych cis facetów z dobrą sytuacją finansową. To fantastyczna grupa społeczna która dziwnym trafem najwięcej ma do powiedzenia o wszystkich) Jezus maria.
    I tbh to smutne, że tacy jak on wystawiają osobnikom płci męskiej opinię bezmózgich, zakompleksionych buców o_O
    Oh well, ale co ja tam wiem...

    Dzięki za słuszny komentarz do takich bzdur, Litero ;_;

    @Look At You, Boy
    O mój boże, tak, to też jest absolutnie przerażające...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lol, nie sądziłam, że zobaczę kogoś hejtującego cis facetów w dziczy, poza Tumblrem. HAHA.
      Boże, zaczynają się rozprzestrzeniać...

      Usuń
    2. Nie mam i nigdy nie miałam Tumblra, mój hejt wyszedł dość samoczynnie przez życie :P I to jest ważne, że hejt idzie na tych, którzy spełniają wszystkie wymienione wyżej kryteria, a nie tylko jedno/kilka :D

      Usuń
    3. To powinnaś założyć, idealnie byś się wpasowała w grupy SJW i feminazi.

      Usuń
  8. Irienna

    Och, jakie to piękne, jak za dużo seksu to źle, jak za mało to też źle, a w ogóle całe zło to dlatego że to my faceci mamy na punkcie wszystkiego kompleksy XDDDD

    Zdzisław mnie zabił :D

    Aha, wśród tych powodów zapomniał wymienić bycie yaoistką :D i wystarczające do szczęścia czytanie i oglądanie wiadomych mangusiów :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten sam autor pisze:
    "Faceci ubóstwiają krwisty kolor na ustach kobiety. Jak sami przyznali, kojarzy im się on… z nabrzmiałą od seksu oralnego waginą. Panowie dodali również, że czerwone wargi to zazwyczaj atrybut śmiałych kobiet, a pewność siebie jest bardzo podniecająca."
    http://www.papilot.pl/meskim-okiem/21223/2/MESKIM-OKIEM-Co-w-wygladzie-kobiet-jest-seksowne-a-co-nie-Bedziesz-zaskoczona.html


    Czasami jest mi przykro, że w ogóle takie teksty zabierają miejsce w internecie, już wolałabym kotki i szczeniaczki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Artykuł pana Grzesia brzmi jak jakaś spowiedź frustrata, borze szumiący, ileż kuriozów mnie omija bo nie zaglądam na popularne portale... :D

    Świetny wpis! W samo sedno.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sam artykuł nie jest wcale taki głupi, ale niepotrzebnie pisany w liczbie mnogiej. Rozumiem, że to mogą być prywatne odczucia jednego pana z kompleksem niższości i szczerze mu współczuję, ale po co to generalizowanie? Podpinanie pod to wszystkich innych mężczyzn jest seksistowskie przede wszystkim względem nich.

    "Marzymy o kobiecie, która byłaby na podobnym poziomie, co my. Jeśli przerastasz nas o głowę, jeśli chodzi o umiejętności, inteligencję i możliwości – tym samym od siebie odstraszasz." No z tym się zgodzę, ale myślę, że to działa w obie strony. Zresztą dla jednego kobieta na podobnym poziomie to będzie geniuszka z tytułem doktorskim, a dla innego ekspedientka w warzywniaku. Ja w ogóle zauważyłam, że mężczyźni z niższym wykształceniem mają wielki problem, jeśli ich żona/partnerka próbuje się dalej edukować i zdobywać nowe kwalifikacje. Czują się po prostu gorsi, ale zamiast sami się doskonalić, wolą narzekać, bo tak jest łatwiej. I myślę, że autor ma podobny problem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Stężenie bullshitu obłędne... Choć w sumie to nie ma się z czego śmiać, pan Grzegorz ewidentnie ma całą masę kompleksów i jeszcze próbuje czytelnikom wmawiać, że tak samo jak on rozumują WSZYSCY mężczyźni. Mam wrażenie, że temu panu koniecznie przydałaby się wizyta u specjalisty...
    Char - Lee

    OdpowiedzUsuń
  13. facet ewidentnie chciałby kobietę, która będzie jak ON SAM, tyle,że bedzie miała pochwę. Musi byc tak samo pełna kompleksów, tak samo niepewna i tak samo arogancka w swoich opiniach....
    aaa. nie, nie może być arogancka-bo przeciez kobieta ma ufffnie spoglądać w oczęta swojego pana i władcy, dbając jednoczesnie o JEGO DOBRE SAMOPOCZUCIE. Tylko o jego. Jej samopoczucie nie liczy się.

    takich panów pełno na portalach. przerabiałam. jak tylko wyrazisz swoje zdanie, odmienne do zdania tegoż pana, to wielki foch, wyzwiska i pretensje.

    OdpowiedzUsuń
  14. W sumie sądzę, że możnaby tu wycisnąć jeszcze więcej, dlatego dość proste i jednokierunkowe komentarze Q (marsz do specjalisty!!!) niezbyt mnie zadowoliły, no ale za to tekst oryginalny "broni się" sam. Zresztą jak wszystkie z tej kategorii - co się nie natknę (na przestrzeni kilku lat), to się dowiaduję, że mam za dużo zainteresowań, za dużo do powiedzenia, za mało komplementuję, za dużo oczekuję... Pfff.
    Racja, też poprzestanę na dziesięciu kotach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ajtam zaraz nikt, mam swoje szczury, które mnie do stada przyjęły i to jest naprawdę miłe. Koty ssą po całości.
    To prawda właściwie, że często osoba nam się wydaje poza naszymi możliwościami i nawet nie próbujemy, bym się nie czepiała samego problemu, tylko jego tutaj szalonego przedstawienia.
    XD Za duży przebieg. Boże. Przegrane. Co. Nie umiem pisać, po tym, co przeczytałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. "Cenimy kobiety bardziej zdecydowane i bezpośrednie. Takie, które wiedzą, na czym polega związek i nie będą się specjalnie opierały, jeśli znajomość ta wkroczy w decydującą, intymną fazę."
    To jest zwyczajnie obleśne.

    OdpowiedzUsuń
  17. "Kobieto, zastanówmy się, co z tobą nie tak, brutalnie, bez ogródek - nie tak jest z tobą reszta świata, tzn. rodzina, cudze kompleksy, otoczenie wpychające nosa w twoje życie erotyczne i mentalne penisy grubości słomki potencjalnych kandydatów. Ogarnij się!!"

    Prezydencie, czekam na oświadczenie w sprawie "Mr Robot". Zainteresował mnie ten serial, bo ponoć pod względem info o programowaniu i hakerstwie jest bardzo wiarygodny i poszerza wiedzę, proszę o info w tej kwestii.

    Z wyrazami szacunku
    Kazik

    OdpowiedzUsuń
  18. O mój Boże, metaforycznie - za przeproszeniem - się zesrałam czytając ten bullshit. Dobrze, że mam faceta. FACETA, a takiego Grzegorza. Da się to jakoś określić? Owszem. Pewnym niecenzuralnym słowem. Mam cichą nadzieję, że to miało być jakieś prowo.

    OdpowiedzUsuń