6.06.2015

Coś mi tu skapło, czyli Hannibal - s03e01

Pamiętacie moją notkę o Hannibalu? Tą, w której narzekałam, że serial jest trochę... znaczy bardzo... znaczy zupełnie przestylizowany? No... nadal jest, ale w pierwszym odcinku trzeciego sezonu operator kamery znalazł sobie nowy fetysz.

Dynamikę płynów. 

Dokładnie, dynamikę płynów.



Oglądając ten odcinek szybko spostrzeżecie, że ciągle tam coś skapuje, tryska, przelewa się czy bryzga, i te wszystkie bryzgająco-tryskające rzeczy sfilmowane są z wyjątkowym wręcz upajaniem się nimi. Z maksymalnym zbliżeniem. W slow motion. Gdziekolwiek pojawi się jaki płyn - czy to szampan, czy woda w wannie, czy krew, będziecie mieli okazję obserwować naprawdę piękne ujęcia ukazujące artyzm dynamiki cieczy. To są autentycznie ładne ujęcia i po zakończeniu oglądania odcinka naszło mnie wręcz na oglądanie eksperymentów z cieczą nienewtonowską. 

Nie, to nie żart. Absolutnie serio.

(kap kap kap)


Poza różnymi płynami mamy też powrót do starego, dobrego pierdolenia. W serialu jest sporo retrospekcji, które uświadomiły mi dobitnie jedną rzecz - w Hannibalu praktycznie wszyscy bohaterowie mówią niemalże dokładnie tak samo - cicho, najczęściej uprzejmie prowadzą miałkie, filozoficzne dysputy, najczęściej szeptem i nie patrząc na współdyskutanta. Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z mężczyzną zmuszanym do zjadania samego siebie, czy pogawędką na balu, dialogi są pozbawione zupełnie pozbawione emocji. Naprawdę wielkie, wielkie brawa dla aktorów, którym mimo tego udaje się grą cokolwiek przekazać - Gillian Anderson (Bedelia) gra fenomenalnie, a Mads Mikkelsen (Hannibal) dogania ją... jeśli akurat w tym momencie nie jest zmuszany do robienia fanserwisu.

(W ogóle - jeśli w tym serialu znajdziecie postać, która nie przejawia tego dziwnego, fizjologicznego filozoficznego manieryzmu, to albo będzie chamem, albo ofiarą tygodnia.)

(ups, zapomniałem, że nie jestem superbohaterem Marvela)

Hannibal ogólnie staje się widocznie coraz bardziej kulaśny - prócz typowego książkowego geniuszu czy manier dorobił się także klaty do prezentowania i motorka, aby mógł sobie popylać w skórze i fajnie wyglądać. Niestety, w tym sezonie wyszedł już jeden serial z bohaterem chętnie ukazującym swą ikonografię średniowiecza, stosującego kreatywną przemoc oraz z nierealnie wyczulonymi zmysłami. Tylko tamten drugi serial miał lepsze dialogi.

Oczywiście, twórcy nie ustają w mało subtelnym, symbolicznym zapewnieniu nas, że Hanni jest zły. Mam dla nich propozycję - co myślicie o tym, aby dorysować mu nad głową czerwoną strzałkę z napisem "ON ŻRE LUDZI"? 

(eee... więcej ikonografii?)

Jeśli miałabym na razie podać wątek, któremu jak na razie daję szansę, jest to relacja Hannibal-Bedelia, wydająca mi się na razie dość enigmatyczna, natomiast nie tak głupia jest relacja Hannibala z Willem Grahamem. Mam jednak dziwne wrażenie, że z powodu trwałej amputacji emocji i ogólnie psychiki u większości bohaterów, nic z tego nie wyjdzie.

Z nadzieją wyglądam pojawienia się bohaterów, którzy, ze względu na zakwalifikowanie przez serial jako para nadętych dupków, nie rzadko uczestniczą w porannym pierdoleniu przy herbatce z ludzi. Chodzi mi o dyrektora lokalnego szpitala dla Wyjątkowo Artystycznych Zwyroli Freda Chiltona oraz Freddie Lounds, wścibską dziennikarkę. Chiton był w zapowiedzi następnego obcinka, więc pewnie się pojawi celem uratowania świata przed kolejnym gwałtem na psychologii.



A na pożegnanie - tańcząca ciecz nienewtonowska. Do zobaczenia do następnego odcinka (albo notki o Ultronie).


6 komentarzy:

  1. Ej, chyba tego drugiego fapania do stylizowania było więcej niż wszelkiej wody :P. To jest tego, kiedy "artystycznie" (serio, to pierwsza rzecz, której człowiek się uczy przy edycji plików wideo...) nakładali na siebie różne ujęcia utrzymane raczej w popielatej kolorystyce... I robili to... I robili... I robili... A ja się w tym czasie zastanawiałam nad sensem życia i tym, dlaczego marnuję je na oglądanie tego serialu ;-;.Gilian!

    OdpowiedzUsuń
  2. "Niestety, w tym sezonie wyszedł już jeden serial z bohaterem chętnie ukazującym swą ikonografię średniowiecza, stosującego kreatywną przemoc oraz z nierealnie wyczulonymi zmysłami. Tylko tamten drugi serial miał lepsze dialogi."
    Wyczuwam nawiązanie do "Daredevila" XD.

    Już nie jestem taka pewna, czy chcę podjąć Hannibalowe Wyzwanie Rozkimnowe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie Przeżywam, bo zebrałam się do obejrzenia tego odcinka...
    Wow, dynamika płynów. Wow, te zbliżenia, to slow motion, ten symbolizm... arhtyhstycznie. Naprawdę nie mam pojęcia dlaczego ja to oglądam ;_; Zakładam, że to coś między masochizmem a guilty pleasure.
    Wooo, ciecze nienewtonowskie są takie super! Dobra odtrutka po hannim :P

    OdpowiedzUsuń
  4. baaardzo lubię Hannibala, ale tutaj się zupełnie zgadzam - czułam się tak, jakbym oglądała filmik pokazowy na jakimś tablecie </3 za dużo, przestylizowane, zbyt nachalne, ale aktorsko nadal genialnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pytanie techniczne - jak robisz, że w tytułach postów masz grafiki :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ustawienia>Inne>Włącz linki tytułów i załączników>Tak

      Później przy pisaniu postów wyświetla się zakładka "Link", tam jest miejsce na link do załącznika i jego typ (wpisuje się "image" lub "video). Wklejone zdjęcie ukazuje się nad tytułem postu.

      Usuń